Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tkactwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tkactwo. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

53

Ta sama kolorystyka i kolejne sploty wykonane na ośmiu nicielnicach.



Jeden z prostszych splotów, prawa  i lewa strona prawie takie same.

Ten splot fajnie wygląda w rzeczywistości.


Okres urlopowy sprzyja twórczej pracy, można siedząc przy krosnach  trochę się zrelaksować.
I ostatni splot  na dzisiaj.








wtorek, 30 lipca 2013

52

Testowałam ostatnio tkanie na ośmiu nicielnicach. Bardzo spodobało mi  się tworzeni kolejnych splotów.



Ten sam splot pokazany z dwóch stron.

Kolejny,  też pokazany z dwóch stron.



I jeszcze jeden.



Pozdrawiam wakacyjnie .

środa, 3 października 2012

45 przypłyneły krosna

Ale ten czas szybko leci. To już mogę powiedzieć, że nie kilka tygodni a kilka miesięcy temu przypłynęły do mnie krosna. Nie spodziewałam się tyle szczęścia naraz. Ale wszystko po kolei.


Małe krosno fajne do nauki.
I trochę większe na którym można tkaninę 70 cm tworzyć.







 I trochę "przydasiek" różnego rodzaju, dwa pełne stojaki i dwie ławki .




Część zdjęć robiłam wieczorem, więc jakość jest średnia. Byłam wtedy tak zakręcona i przerażona ilością listewek i kawałków drewna, niepewna czy dojdziemy z tym wszystkim do ładu i będziemy wstanie ułożyć te łamigłówki w całość.

Próba dojścia do ładu z największym krosnem firmy Glimakra udała się (i tu muszę pochwalić mojego męża, bo zaangażował się i łamigłówkę bez problemu rozwiązał). Niestety, muszę jeszcze poczekać na kilka części niezbędnych do pracy. Może na Gwiazdkę je dostanę.





O, jestem zdziwiona przeglądając zdjęcia, że w tym ferworze zapomniałam, pominęłam i nie zrobiłam zdjęć jednemu warsztatowi tkackiemu, to o nim będzie innym razem (w sumie mam cztery).

Dodatkowo dostałam jeszcze kilka książek o tkactwie i innych robótkach. Zna ktoś szwedzki ?




I jeszcze kilka worków nici o których nawet nie marzyłam, len z bawełną.





A tu moje przygotowania do pierwszego testowania średniego krosna.



I pierwszy efekt ...




A Kita siedziała z tyłu i nic jej nie przeszkadzało.








wtorek, 13 grudnia 2011

15 Warsztat tkacki

Kilka dni marudzenia i głośnego wypowiadania swoich marzeń podziałało znakomicie :-) Zaczeliśmy oglądać różne warsztaty tkackie, przeanalizowałam to, na jakim mi się najlepiej tkało i powstało nowe dzieło.
Mam prawie zrobiony nowy warsztat tkacki. Nawet nie wiedziałam, że mam tak zdolnego manualnie męża, bo to, że jest z niego łebski facet, to wiem od dawna.

Jak to dobrze, że mamy taką pogodę w grudniu, bo większość pracy przy warsztacie mogła być wykonana na tarasie.

Pierwsza odsłona.







Nicielnice wiążę sama, jest z tym sporo zabawy, ale cieszy, że jestem w stanie zrobić je własnoręcznie.






Jedna nicielnica jest już prawie gotowa.





Kolejną zaczęłam robić, jeszcze tylko 120 pojedynczych nicielnic a potem żmudna praca łączenia ich w całość i na drążek.



Mam wreszcie, wczoraj dotarła do mnie, płochę - trochę było z nią zamieszania, ale jest nowa i lśniąca.



Jeszcze trochę drobiazgów należy dopracować i będę mogła działać.

poniedziałek, 7 listopada 2011

07 Tkactwo


Działając spontanicznie i korzystając z kilku dni urlopu wybrałam się na kolejne warsztaty tkackie.
Tym razem trafiłam na Mazury do Państwa Bałdygów.
Pani Bałdyga uczy tkactwa, a Pan Bałdyga tworzy warsztaty tkackie.
Pani Ania  jest osobą bardzo sympatyczna i cierpliwą. Z chęcią dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem z takimi laikami jak ja. W domu u Państwa Bałdygów panuje bardzo sympatyczna i przyjazna atmosfera.

 Kilka zdjęć z pracowni p. Ani.
















Warsztat dwunicielnicowy, na którym tkałam szmaciaki.









Końcowy efekt mojej pracy.






Kolejny projekt, wrabianie elementów dekoracyjnych.





I jeszcze raz fioletowo mi.






I nauka na warsztacie czteronicielnicowym.









Chętnym zgłębiania tajników tkackich polecam warsztatu u p.Ani.

Pani Aniu, jeszcze raz bardzo dziękuję za naukę i ciepłą atmosferę.