poniedziałek, 15 października 2012

46

Zatęskniłam troszeczkę za filcowaniem. Po całym tygodniu pracy zawodowej stanęłam przy moim wielkim stole i w piątek wieczorem, zahaczając o noc, powstał nowy szal. Kojarzy mi się trochę z szuwarami.







W sobotę,  gdy weszłam do pracowni, to wzrok mój zatrzymał się na ulubionych fioletach i powstał, w podobnym stylu,  kolejny szal. Tym razem asymetryczny, bo dziury ma tylko na jednym końcu.





środa, 3 października 2012

45 przypłyneły krosna

Ale ten czas szybko leci. To już mogę powiedzieć, że nie kilka tygodni a kilka miesięcy temu przypłynęły do mnie krosna. Nie spodziewałam się tyle szczęścia naraz. Ale wszystko po kolei.


Małe krosno fajne do nauki.
I trochę większe na którym można tkaninę 70 cm tworzyć.







 I trochę "przydasiek" różnego rodzaju, dwa pełne stojaki i dwie ławki .




Część zdjęć robiłam wieczorem, więc jakość jest średnia. Byłam wtedy tak zakręcona i przerażona ilością listewek i kawałków drewna, niepewna czy dojdziemy z tym wszystkim do ładu i będziemy wstanie ułożyć te łamigłówki w całość.

Próba dojścia do ładu z największym krosnem firmy Glimakra udała się (i tu muszę pochwalić mojego męża, bo zaangażował się i łamigłówkę bez problemu rozwiązał). Niestety, muszę jeszcze poczekać na kilka części niezbędnych do pracy. Może na Gwiazdkę je dostanę.





O, jestem zdziwiona przeglądając zdjęcia, że w tym ferworze zapomniałam, pominęłam i nie zrobiłam zdjęć jednemu warsztatowi tkackiemu, to o nim będzie innym razem (w sumie mam cztery).

Dodatkowo dostałam jeszcze kilka książek o tkactwie i innych robótkach. Zna ktoś szwedzki ?




I jeszcze kilka worków nici o których nawet nie marzyłam, len z bawełną.





A tu moje przygotowania do pierwszego testowania średniego krosna.



I pierwszy efekt ...




A Kita siedziała z tyłu i nic jej nie przeszkadzało.








poniedziałek, 24 września 2012

44 Fioletowo mi.

Kolejna biżuteria filcowana. Kolor czesanki wyszedł mi trochę wściekły ale ja takie lubię.



piątek, 21 września 2012

42 "Serockie Kręcenie Wełny na Wrzecionach"

"Serockie Kręcenie Wełny na Wrzecionach"  odbyło się w bardzo miłej atmosferze. Były dziewczyny  z   województwa mazowieckiego (tylko niestety nie z Serocka). Wszystkie chętnie złapały za wrzeciona.






Pierwszą część naszego spotkania spędziłyśmy na serockim rynku, przy fontannie. Potem zrobiło się chłodno i wietrznie, więc przeniosłyśmy się do knajpki znajdującej się nieopodal. Swoją obecnością zrobiłyśmy małe zamieszanie, ale było bardzo sympatycznie.







Dziewczyny, dziękuję za miłe spotkanie, bardzo sympatyczną atmosferę, możliwość poznania nowych osób i niespodziankę.Cieszę się, że zostałyście wkręcone w kręcenie.


Ale to nie koniec przygód weekendowych. W niedzielę były dożynki  na których wystawiałam moje wyroby z filcu. Jak zwykle przy takich okazjach mam przy sobie wrzeciono lub kołowrotek (tym razem wrzeciono). I między innym dzięki temu poznałam kolejne fajne dziewczyny, zainteresowane kręceniem wełny. A więc krótka lekcja przędzenia na moich wrzecionach, a po chwili jedna z dziewczyn przyprowadziła swojego męża, pokazała mu  wrzeciono i kazała sobie takie zrobić.

Pozdrawiam serdecznie.



czwartek, 13 września 2012

41 Ponczo

Ze względu na to, że poprzednie ponczo bardzo  przypadło mi do gustu, postanowiłam, ze starych zapasów włóczkowych, zrobić kolejne.



Moje letnie miejsce pracy na tarasie.



 Należę do tych kobiet, które nie lubią swetrów. Całą zimę noszę różnego rodzaju szale i poncza.








Ponczo wyszło dosyć duże, ma 92 cm długości i już od jakiegoś czasu biegam w nim do pracy.


niedziela, 9 września 2012

40 Światowy Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych 15 września 2012 w Serocku.

Dawno nic nie pisałam, brakuje mi czasu, doba jest za krótka.

Ale na blogach dziewczyny donoszą o

Światowy Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych

kilka dziewczyn odezwało się mejlowo żebym coś zorganizowała. W pierwszej chwili pomyślałam o Warszawie, 15 września o 15.00 ul. Wrzeciono - kręcimy na wrzecionach. Fajnie brzmi . Ale nic z tego.

A zatem proponuję nowe miejsce spotkania  -  rynek w  Serocku godzina 16.00 (dojazd autobusem z okolicy Dw. Gdańskiego - ok. 40 minut).

Przynosimy na spotkanie dużo dobrego humoru,  chęci, wrzeciono i czesankę.

Zapraszam serdecznie.
Zakręcona Kasia.