niedziela, 5 sierpnia 2012

39 Dredowy komplet,

W te upalne dni, chowając się przed słońcem, ufilcowałam w prezencie komplet biżuterii.
Na życzenie przyszłej właścicielki w kolorach bardzo stonowanych. Zamówiony został w kolorze naturalnej wełny, połączony z szarością i czernią w jak najprostszej formie.


 Dla "kociary", z biało czarnym kociakiem.







czwartek, 2 sierpnia 2012

38

Kilka tygodni temu zrobiłam kolejną chustę, oczywiście jak większość moich prac musiała odleżeć swoje.
Chusta wyszła dosyć duża, bo po ułożeniu nie zmieściła się w całości  na materacu.
Zrobiona jest z wcześniej już pokazywanej włóczki firmy Drops.






czwartek, 26 lipca 2012

37 Kwiaty japońskie

Oglądając piękne prace na blogach, zakochałam się w szalu robionym na szydełku. Jak to u mnie bywa wszystko musi nabrać swojej mocy, najpierw przetestowałam wzór. Potem w e-dziewiarce dokonałam wyboru wełny, wygrała Alpaka firmy Drops.


Cudnie się z niej robi. Kolory są w mojej tonacji bo i szal ma być dla mnie. Zabrałam się do pracy i tu zaczął się ból, o którym pisała kiedyś Ela - co kawałek muszę ciąć wełnę. Ale z efektów jestem zadowolona. Dzisiaj pokazuje tylko część, ale mam nadzieję do końca wakacji dokończyć.







Miejscami wrabiam resztki włóczki, która pasuje kolorystycznie i grubością do alpaki, a została mi po zrobieniu chusty, której jeszcze nie pokazywałam. Włóczka firmy Drops, Delight.






wtorek, 24 lipca 2012

36 Torby

Ostatnio mało filcuję, ale wreszcie zdopingowałam się i zrobiłam kolejną torbę. Na tym zdjęciu jest już kiedyś zrobiona, która musiała odleżeć swoje.



Poniżej nowa torba, do ozdobienia której  wykorzystałam fragmenty ręcznie przędzionej wełny w kolorze naturalnym.


Nasz domowniczka kolorystycznie do nowej torebki pasuje:-)





W piątek odbył się jeszcze kurs filcowania dla przyjezdnych i zakwitła kolekcja nowych kwiatów.








A to kwiaty z mojego ogrodu.
Jedną boczną stronę tarasu zajmuje milon, jest dosyć duży, zajmuje przestrzeń prawie czterech metrów. W tym roku bardzo intensywnie jest obsypany kwiatami i wygląda pięknie.



Róże natomiast mają się nieco gorzej. Wyjątkowo posadziłam  miedzy nimi pomidory koktajlowe, którym towarzystwo róż chyba pasuje, bo pięknie rosną i owocują.





niedziela, 22 lipca 2012

35 Uliczne kręcenie się odbylo.



Uprzejmie donoszę, że pierwsze warszawskie uliczne kręcenie wełny się odbyło! O umówionej godzinie spotkałyśmy się w wyznaczonym miejscu i zaczęłyśmy prząść.  Pogoda nam na całe szczęście dopisała, deszczu nie było, chociaż się go trochę obawiałam. Wiatr pomagał w kręceniu, a przechodnie zerkali na nas z wyraźnym zaciekawieniem. Jak to przy babskim robótkowaniu bywa, gawędziłyśmy miło. Maryla pokazała i dała podotykać różne rodzaje czesanki  z alpaki suri, które ostatnio kupiła. Wełna była w naturalnych kolorach i niesamowicie miękka w dotyku. Potem przeniosłyśmy nasze wrzeciona do pobliskiej kawiarni i przy kawce i ciachu kontynuowałyśmy robótkowe rozmowy kolejną godzinę.





piątek, 20 lipca 2012

34

Zabawa z kolorami trwa nadal.
Czesanka z merynosów przeznaczona do przędzenia.



 I kolejny merynos w cukierkowych kolorach, też przeznaczony do przędzenia.









czwartek, 19 lipca 2012

33

Kilka dni temu bawiłam się kolorami. Trochę poszalałam z tymi odcieniami :-)



Było to moje pierwsze doświadczenie z czesanką islandzką. Czesanka ta jest lekko "ostrawa", będzie z tych lekko podgryzających. Włos ma trochę pofalowany, bardzo dobrze przyjmuje farbę.



Na kolejnych fotkach jest czesanka z merynosów do filcowania. Trzy odcienie szarości i róże, przeznaczone są na torbę i szal.


.