Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 października 2012

49


Tym razem było na beżowo-brązowo. Farbowałam czesankę i jedwab na nowy szal.  Na początku planowałam jeszcze przy układaniu tego szala użyć pomarańczowej czesanki, ale w trakcie układania plany się zmieniły i wyszło to co wyszło.






Szal w trakcie układania, już prawie gotowy jeszcze tylko liście.












Zostając w tej tonacji, zrobiłam jeszcze na specjalne zamówienie koleżanki pasek, który ma grzać krzyże i być zarazem ozdobą.


I zostając po raz kolejny w tej tonacji, pokazuję świeżo zdjętą z motowidła  wełnę.



Jest to własnoręcznie farbowany i przędziony szetland.

niedziela, 5 sierpnia 2012

39 Dredowy komplet,

W te upalne dni, chowając się przed słońcem, ufilcowałam w prezencie komplet biżuterii.
Na życzenie przyszłej właścicielki w kolorach bardzo stonowanych. Zamówiony został w kolorze naturalnej wełny, połączony z szarością i czernią w jak najprostszej formie.


 Dla "kociary", z biało czarnym kociakiem.







piątek, 20 lipca 2012

34

Zabawa z kolorami trwa nadal.
Czesanka z merynosów przeznaczona do przędzenia.



 I kolejny merynos w cukierkowych kolorach, też przeznaczony do przędzenia.









czwartek, 19 lipca 2012

33

Kilka dni temu bawiłam się kolorami. Trochę poszalałam z tymi odcieniami :-)



Było to moje pierwsze doświadczenie z czesanką islandzką. Czesanka ta jest lekko "ostrawa", będzie z tych lekko podgryzających. Włos ma trochę pofalowany, bardzo dobrze przyjmuje farbę.



Na kolejnych fotkach jest czesanka z merynosów do filcowania. Trzy odcienie szarości i róże, przeznaczone są na torbę i szal.


.


środa, 23 maja 2012

29. Coś nowego, coś starego.

Pierwszy szydełkowy koc powstał wiele lat temu.
Jest już pełnoletni, i od kilku lat pełni funkcję dyżurnego koca huśtawkowo-tarasowego.





Czarny kolor to wełna a pozostałe kolory to włóczki rożnego pochodzenia i o różnym składzie, w większości z odzysku.


 Zainspirowana oglądaniem blogów szydełkowych, postanowiłam zrobić nowy koc.
 W zupełnie innej kolorystyce, takiej trochę landrynkowej.




 W wolnych chwilach powstają kolejne kwadraty.







Mam pomysły na kolejne szale filcowane i w związku z tym trochę czasu poświęciłam czesance z merynosów. Powstały kolejne kolory, poniżej kilka z nich.




W sumie wyszło 11 kolejnych kolorów i odcieni.

Pomarańczowe "coś", zapowiadane w poprzednim poście, jest już skończone. Czeka tylko na pranie, ułożenie i fotografa.









wtorek, 13 marca 2012

26

Z serii poznawania kolejnych gatunków czesanek, tym razem szetland.
Farbowanie odbyło się w kolorach ciepłych, niekoniecznie moich, ale nie mogę tylko fioletów, zieleni i niebieskości tworzyć.





I jeszcze raz szetland, ale już z dodatkiem niebieskiego,turkusowego i brązowego.
Planuję w sobotę zasiąść przy kołowrotku i przetestować tą wełnę, bo do tej pory nie miałam tej przyjemności.




niedziela, 11 marca 2012

25

Ciąg dalszy postępów z jedwabiem i wielbłądem.



Ta wełna jest niesamowita, wielką przyjemność odczuwa się trzymając ją w rękach w czasie pracy.
Zaczęłam robić kolejną chustę, a że mam w tym kolorze tylko  około 100 gr/360 m tej wełny, to postanowiłam połączyć ją z mieszanką  moheru z jedwabiem.
Bardzo to połączenie mi się podoba,  wzrokowo i dotykowo.








Kolejna wełna doczekała się przędzenia, to też jedwab z wielbłądem /mój prezent/. Jest to chyba moje ulubione połączenie czesanek.